pl-PL shelf
Fast Fiction
01Bez moich rąk ich skrót umarłIga wsunęła rękę między dwa skrzynkowe wózki i złapała zgrzewkę mleka, zanim runęła na buty starszej kobiety. Plastik trzasnął jej o nadgarstek, a z drugiej strony drzwi magazynowy...02Bez moich rąk nic nie szłoMarek wyrwał Idze skaner z ręki i położył go przy swoim monitorze, jakby odkładał czyjąś śrubokrętnię, nie człowieka. Jej przepustka na wytartym granatowym pasku dyndała przy krawę...03Bez mojej reki to staloMarek przesunął krzesło Natalii biodrem, siadł przy jej stanowisku i nawet nie spojrzał w górę, kiedy powiedział: „Odchodzisz od lady. Ja biorę pilne.” Za szybą wejściową ludzie z...04Beze mnie rampa stoiWózek uderzył w krzywo zostawioną paletę, a Iga złapała jej narożnik, zanim zjechał pod koła tira przy trzeciej bramie. Mróz wlazł jej w rękawy, folia zaszurała, skaner zapiszczał...05Cała scena odbiła na niąMarta przycisnęła telefon do dłoni tak mocno, że blask ekranu świecił jej między palcami, kiedy Alicja bez spojrzenia rzuciła: „Nie stój na podjeździe, tylko sprawdź jeszcze raz li...06Cały parking odwrócił się od niegoPatryk wsunął Martę bokiem za słupek przy wyjeździe, jakby odsuwał skrzynkę po kablach, i rzucił do kierowcy vana:
— Podjeżdżaj bliżej. Folder do mnie.07Dotyk, którego nie byłoIga wsunęła klucz pod gumkę wiszącej przy drzwiach tabliczki i dopiero wtedy zdjęła z szyi pogniecioną smycz z identyfikatorem. Stała w progu swojego mieszkania tak, jakby nie była...08Gwiazda pękła na żywo– Oliwia, kabel i walizka. Nie dotykaj konsoli – rzucił Marek, nawet na nią nie patrząc, i przesunął swoją plakietkę nad czytnikiem przy wejściu do zatoki diagnostycznej.09I tak wrocilo to do mnieWózek z paletą zgrzytnął o krawędź rampy, kierowca z Litwy zaczął walić pięścią w drzwi kabiny, a Mrotek wyrwał Idze radio z ręki tak szybko, jakby łapał coś należącego do siebie.10I tak wróciło to do mnieWózek cofnął z piskiem pod rampę numer trzy, kierowca busa wyskoczył z kabiny i walnął dłonią w szybę dyspozytorni, a Mirek zasunął Igie krzesło nogą tak, jakby odstawiał przeszkod...11Ich klamstwo padlo w zapisiePatryk zabrał Marcie pudełko z sałatką z wolnego miejsca przy stole i bez pytania postawił tam miskę śledzi. „Tu siada Wiktor z Igą, bo zaraz będziemy ogarniać klucze i listę na ju...12Ich klamstwo umarlo w aktachLena trzepnęła dłonią w zawieszający się terminal, aż plastik zapiszczał, a na monitorze nadal wisiało czerwone: WSTRZYMANE WYDANIE — BRAK ZGODNOŚCI PARTII. Za jej plecami kierowca...13Ich skrot padl beze mnieOla wsunęła klucz od magazynku na ladę kierowniczą, jeszcze mokry od roztopionego śniegu, a Marta nawet na niego nie spojrzała.14Jeden test obnażył wszystko— Nie dotykaj tego, Marta, to już idzie na stół jury — rzuciła Lena, wsuwając smyczek pod brodę i opierając na pulpicie partyturę z grubą niebieską taśmą na rogu, tę samą, którą Ma...15Jedna próba obnażyła wszystkoMarek już trzymał mikrofon nad stołem demo, kiedy Lena weszła do sali z identyfikatorem zwisającym z dłoni i kluczem do szafki oddanym o dwa dni za późno w kieszeni płaszcza. Na ek...16Jedna próba obnażyła wszystko #2Tablica z rozpisaniem szurknęła po plastikowych uchwytach, kiedy Kaja zatrzymała się przy wejściu na salę, a obok jej nazwiska ktoś już przykleił biały pasek z nowym drukiem: DEMO...17Jedno pytanie i pokoj odwrocil wzrok— Nie tutaj. Obsługa bokiem, goście górą.18Jedno wiadro, dwie ręceMarta wsunęła mokry wycierak pod rozlaną smugę na półpiętrze i jeszcze nie zdążyła docisnąć go butem, kiedy Kinga z góry rzuciła ostro:19Jedno zadanie, dwie ręceOla wsunęła plastikową opaskę i dowód do przezroczystej koszulki, zanim pielęgniarka zdążyła odwrócić wzrok, a Marta już syknęła jej nad ramieniem:20Jedyna, ktorej musieli ustapicDaria wyrwała Mai z rąk teczkę z kartami tras, stuknęła nią o maskę stojącego przy pasie busa i powiedziała głośno, tak żeby słyszeli kierowcy i magazyn:
– To daj tutaj. Ty dziś n...21Jego zal bylo juz bez wstepuKinga wciągnęła Marka do salonu za rękaw płaszcza i od progu zawołała: „No, to teraz już wszyscy są, nawet zguba się znalazła”, jakby nie przyprowadzała człowieka, który dwa miesią...22Jego zal przyszedl bez dostepuDrzwi do chłodni uderzyły o ogranicznik, kiedy sanitariusz postawił przed Alicją plastikową skrzynkę po dokumentach i mruknął: „To po pani Rudzkiej, ktoś musi podpisać odbiór”. Na...23Jej miejsce przestawili przy mnie– Nie tutaj. Zwykła kolejka jest po lewej.24Jej nazwisko nagle poszlo wyzej— Nie tutaj. Zostaw to miejsce rodzinie.25Jej nazwisko zniknelo wyzejPortier w granatowym płaszczu wyciągnął ramię przed Igę i wskazał jej bok zatoki podjazdowej, jakby była kurierką, która pomyliła wejścia.26Jeszcze chwilę temu ją wypraszali, teraz proszą o wjazd– Iga, nie tu. Odsuń się od bramy.27Klucz został mu w dłoni– Anka, otwórz, bo ręce mam zajęte – zawołała ciotka Irena z klatki schodowej, a kiedy Anka cofnęła zasuwkę, do mieszkania wszedł nie tylko zapach pieczarek i mokrych szalików, ale...28Kolejka pekla przede mna— Pani nie tędy. Partnerki dalszych gości wchodzą bocznym wejściem — powiedziała dziewczyna z listą i wysunęła przed Lenę cienką taśmę przy szklanych drzwiach.29Krok przed przekroczeniem– Nie wchodź tam bez pukania – powiedział Marek, stojąc już w drzwiach gabinetu, jakby to było jego mieszkanie, nie pokój kierownika produkcji przy hali. Światło z telefonu Igi świ...30Linia, która nie pękła— Lena, ty nie wchodzisz — powiedziała Ewa i przesunęła krzesło tak, żeby zasłonić wejście do salki konferencyjnej. Na ekranie już świecił jej harmonogram wdrożenia, tylko nazwisko...31Między nami stanęła bliskośćKasia przesunęła krzesło i bez patrzenia na Lenę wpięła swój identyfikator do terminala przy salce odpraw. Na ekranie zniknęło nazwisko „L. Wysocka — wdrożenie partii 47B”, a sekun...32Mój rząd nigdy się nie zamknąłLena kopnęła drzwi biodrem, wniosła siatkę z pieczywem i dwa jeszcze ciepłe pudełka z obiadem, a Marta bez podniesienia wzroku przesunęła słoik z makaronem dokładnie na środek pust...33Moje nazwisko poszlo wyzej— Proszę nie tędy. Goście z dalszego stołu wchodzą bokiem.34Moje nazwisko poszło wyżej— Proszę stanąć z boku, tylko osoby z aktywnym zaproszeniem przez tę linię.35Moje nazwisko trafil wyzej niz jej– Nie tędy, obsługa techniczna ma wejście z boku – Marta złapała Kaję za łokieć i odsunęła ją od szklanych drzwi, prosto w zimny przeciąg na skraju dziedzińca.36Moje nazwisko wciaz tam byloLena złapała przechylony pojemnik z zupą, zanim spadł z wózka, i jednocześnie kolanem domknęła drzwi chłodni, bo zawias od tygodnia odbijał za mocno. Para uderzyła ją w twarz, plas...37Moje nazwisko wpisano z powrotemKarta odbiła się od czytnika suchym piknięciem i czerwonym światłem, a ochroniarz bez podnoszenia wzroku powiedział:
– Nieaktywny dostęp. Na bok, proszę. Kolejka.38Moje nazwisko wrocilo na tablice– Krzesło zostaw dla koordynatora, Lena, i nie dotykaj tablicy – rzucił Marek, nawet na nią nie patrząc, kiedy wsunęła się do sali odpraw z zimnem wbitym w rękawy płaszcza.39Na własną przynętęMirek uniósł dłoń przed czytnikiem i powiedział do Basi z ochrony, nie patrząc nawet na Igę:
— Nie wpuszczasz. Do czasu wyjaśnienia. Masz podpisane.40Na wlasna przynete wzial sie sam– Stop lane trzeci. Nic nie wyjeżdża – rzucił Rybak, podnosząc dłoń tak, jakby zatrzymywał ruch na skrzyżowaniu, nie dwie palety z gotowym towarem przy otwartej rampie. Wózek staną...41Najpierw mnie wyrzucił, potem prosił o wjazdPatryk wysunął rękę przed maskę dostawczaka i stuknął w szybę Maji knykciami, jakby odganiał kuriera, który pomylił adres. Przy podjeździe hotelu na Mokotowie paliły się lampy grze...42Nie zmazali mojego miejscaKinga zsunęła pudełko z makaronem z narożnika biurka i postawiła tam swoją kosmetyczkę, jakby robiła porządek po kimś obcym. „To sprzątnij już całkiem, dobra? Basia przyjdzie dziś...43Nieśliśmy ten sam ciężarMaja postawiła siatki z zakupami na blacie i jeszcze nie zdążyła zdjąć rękawiczek, gdy Kinga przesunęła półmisek z karpiem w stronę stołu, jakby Maja zawadzała samym oddechem.44Odcieci od wydaniaMitek zerwał magnetyczny znacznik z tablicy przydziałów i przesunął go pod nazwisko Pawła, zanim Iga zdążyła postawić termos na parapecie dyspozytorni. Plastik stuknął o blachę, a...45Odcięci od wydaniaWózek z pojemnikami już skręcał pod rampę trzecią, kiedy kierownik Rybak podniósł rękę nad tablicą przydziałów i powiedział głośno, tak żeby słyszeli kierowcy, magazyn i okienko:...46Odcięła ich od wjazduSzlaban opadł jej przed maską, a ochroniarz w granatowej kurtce podniósł dłoń do szyby, jakby zatrzymywał kuriera, nie kobietę, która ten wjazd rezerwowała od trzech tygodni.47Odcieli ich od bramkiMarta Sulej położyła dwa palce na zużytej przepustce Alicji i przesunęła ją z powrotem przez ladę, jakby oddawała obcy paragon.
— Nie ma cię dziś na aktywnej liście. Następny.48Odcięli mnie od wjazdu. Teraz ich— Pani nie do tej strefy. Proszę odejść od słupka.49Oddaj mi te lade— Lena, nie siadaj tam. — Mirski położył teczkę na klawiaturze stanowiska numer dwa, jakby przykrywał cudzą rękę. Za szybą przy ladzie kolejka już zaginała się pod ścianę, ludzie w...50Oddaj mi ten zestawWózek z klatkami stanął w poprzek alei, kierowca zewnętrzny walił dłonią w metalową burtę, a Krzysiek zdjął z haka zestaw słuchawkowy i wsunął go sobie na ucho, zanim Marta doszła...51Oddaj ten punkt mnieWrona wyciągnął rękę ponad ladą, zdjął Marcie identyfikator z czytnika i wsunął go do kieszeni marynarki. — Odchodzisz od stanowiska. Ja prowadzę wejście numer dwa. — Za jego pleca...52Oddaj ten skaner z powrotemWózek uderzył bokiem o paletę z karmą, etykiety zafalowały na zimnym przeciągu od rampy, a Iga wyciągnęła rękę po skaner i trafiła w pustkę, bo stacja przy końcu alei była zamknięt...53Oddali mi dok pod presjąKrzysiek wsunął się bokiem przed krzesło przy konsoli i położył na blacie pęk kluczy tak, że uderzyły o kubek z zimną kawą. „Od dziś ja wypuszczam dok trzeci i czwarty. Ty idź na p...54Pierwszeństwo nagle było moje— Pani nie tędy.55Pierwszy rzad nalezy do mnieKamil wcisnął Marcie tacę w dłonie tak nagle, że filiżanki zadzwoniły o porcelanowe spodki, i nawet się nie zniżył, żeby spojrzeć jej w oczy. — Weź to na alejkę przy pierwszym rzęd...56Pokazał się prawdziwy fachMarta Rybak odsunęła Lenę od konsolety płaską dłonią, jakby przesuwała kubek po stole.
— Zejdź mi z toru. Ja to prowadzę.57Prawdziwy fach wyszedł na jaw— Marta, nie tam. Kable noś z tyłu.58Przepustka przeszla w jej receKarolina przesunęła stopą reklamówkę Marty pod ścianę i wskazała brodą skrajny plastikowy fotel przy automacie z wodą.59Przepustka zmieniła ręce przy okienku– Niech pani nie podchodzi drugi raz bez numeru, dobrze? – rzuciła Elżbieta zza okienka i przesunęła zieloną teczkę na stronę siedzącego mężczyzny. – Pakiet firmy Sobczak już jest...60Przesadzili mnie nad nia– Pani nie wejdzie tędy. – Karolina Mróz położyła dwa palce na plastikowej listwie przy skanerze i przesunęła identyfikator Mai na bok, jakby odgarniała czyjąś reklamówkę z przejśc...61Przesadzili mnie nad niego– Marta, nie blokuj wejścia. Goście mają pierwszeństwo.62Przesadzili mnie wyzej od niej– Pani nie tędy. – Koordynator w czarnym płaszczu wyciągnął rękę przed Olę tak, jakby zatrzymywał kuriera, nie kobietę wysiadającą z tego samego auta co reszta. Za jego plecami por...63Przesunela go od glownego stolu– Nie tędy z dostawą, proszę pani. Goście główni wchodzą środkiem.64Przesuneli mnie na czolo stolu— Marta, nie tam. Na dół, przy kredensie — rzuciła ciotka Irena, nawet na nią nie patrząc, i przesunęła dwa białe kartoniki z nazwiskami tak, jakby przekładała sztućce.65Przy bramie od razu peklWózek uderzył w gumowy odbojnik przy bramie trzeci raz, kierowca z chłodni wysiadł i trzasnął drzwiami, a Marek nawet nie podniósł głowy znad listy. Stał przy pulpicie wydania z ra...66Przy rampie wyszedł z niego blefWózek z napojami uderzył w krawędź rampy, paleta przekrzywiła się i kierowca z trójki zaczął walić pięścią w metalowe drzwi, kiedy Marek zasłonił Klárze monitor własnym barkiem. Na...67Przy wszystkich zajela jego miejsce– Alicja, nie tutaj. Do środka z pudełkami, szybko. Wejście zostaw rodzinie.68Przyneta przy bramie wziela jego– Marta, stój. Nie przechodzisz.69Przynęta wzięła jego– Marta, stop. Lista.70Przynęta wzięła jego #2Rataj trzepnął plastikową listą o folię na palecie i powiedział głośno, tak żeby usłyszeli wszyscy przy bramie numer trzy:71Pułapka odbiła na niegoMirek trzepnął dłonią w żółty blat przy szynie wydaniowej i zatrzymał wózek tuż przed Leną. Paleta z pompami stała za bramką, owinięta folią, a on uniósł kartę zwolnienia tak, żeby...72Pulapka przy bramie odbilaMarek wyrwał Alicji paletowy wózek z toru i stuknął teczką o metalowy słupek przy bocznej bramie. „Nie tędy. Pas zatrzymania. Masz wejść bokiem, pod kontrolą.” Kartka w foliowej ko...73Rachunek dostal od razuRadecki wetknął Marcie foliową kopertę pod skaner tak twardo, że krawędź plastiku zaskrzypiała o ekran.
– Bierzesz zrzut na rampę trzecią i podpisujesz przejęcie trasy B-17. Teraz...74Rachunek dostal od razu #2– Wózki stoją, brama zamknięta, a ja już wiem, kto mi to zawali, jeśli dostawa się spóźni – rzucił Marek Cieślak tak głośno, że odbiło się od blachy rampy.75Rachunek przyszedl od razuRafał wsunął paletowy w poprzek pasa wydania tak ostro, że metal zapiszczał o beton, i podniósł rękę z kartą korekty jak z wyrokiem.76Rachunek spadl na niego od razuKurek walnął spiętą listą kontrolną o blat przy stanowisku wydań i wsunął ją Marcie pod rękę. Za jego plecami cofający ciężarowy zahuczał na biegu jałowym, para szła z rury wydecho...77Reflektor obrócił się przeciw niemuKtoś właśnie odklejał kartkę z napisem „Maja Król — live set 18:40”, kiedy Maja weszła na dziedziniec domu kultury przy placu Hallera z futerałem na kontroler i zwiniętym przedłuża...78Sala odwróciła się od IrenyIrena przesunęła plastikowy stojak z numerkami tak, żeby zasłonić Martę, i powiedziała do starszego małżeństwa z ławki:
— Państwo teraz. Nie pani. Pani już tu nie pracuje, więc pro...79Sala odwrocila sie od niegoMichał Rybak wsunął przed Lenę ramię i zatrzymał ją na półpiętrze tak nagle, że jej wygnieciona smycz z identyfikatorem szarpnęła o zamek kurtki. Za jego plecami płynął strumień go...80Sala odwrocila sie od niego od razuEryk wyrwał Marcie tablet z ręki, zanim zdążyła postawić termos z kawą na składanym stoliku przy szklanych drzwiach.
– Nie stój na wejściu. Idź na zaplecze i pilnuj tacek – rzucił...81Sala odwrocila sie od niejKinga położyła dłoń na skanerze i zasłoniła nim terminal. „Nie pchaj się za ladę, Marta. Lista jest po mojej stronie.”82Sala odwrocila sie od niej za szybkoSrebrny van zatrzymał się pod podjazdem hotelu Regent, a Daria Kulesza już machnęła ręką do portiera i powiedziała głośno, tak żeby usłyszeli kierowcy i ludzie przy drzwiach: „Gośc...83Sala odwrocila sie przeciw nim– Marta, nie tutaj. Goście tędy, rodzina tamtędy – powiedziała Aneta Rylska, przesuwając tacę z kieliszkami tak, żeby przeciąć jej wejście do kręgu na dziedzińcu. Zimne powietrze w...84Scena odbiła prosto w niąMarta trzepnęła kluczykiem o plastikową tabliczkę na podjeździe i rzuciła przez ramię: „Iga, bagaże do środka i stój przy drzwiach. Jak przyjadą moi, masz ich kierować do sali, nie...85Slad, ktory zostawili, wrocilMarek przesunął listę lokatorów pod szybą i bez podnoszenia wzroku powiedział do ochroniarza:
— Tylko strony sprawy i pełnomocnicy. Pani Aneta nie wchodzi. Ona pomaga.86Smiali sie pierwsi– Proszę się cofnąć za słupek, obsługa nie wchodzi tędy.87Śmiali się, póki nie odczytał– Marta, nie tu. Na bok. Na serwis.88Smiali sie, zanim weszlo jej nazwiskoMarek wsunął krzesło nogą pod jej kolana i powiedział do kobiety za szybą:
— Tę panią proszę skreślić. Nie ma kompletu i nie jest na dziś.89Teczka wrocila do moich rakAnita podbiła dłonią czerwony grzybek awaryjny, zanim taśma zdążyła wciągnąć krzywo ustawioną kuwetę, a Marek już krzyknął nad jej ramieniem:
– No, widzicie? Mówiłem, żeby szybciej...90Ten pokoj czekal na mnieNina wsunęła stopę pod rozlaną torbę z pieczywem, zanim bułki dotknęły brudnej klatki, i jednym ruchem zgarnęła do środka słoik ogórków, który turlał się pod kaloryfer. Rękawy bluz...91Ten pokoj czekal na mnie #2Iga złapała spadającą makietę, zanim kubek z kawą Asi zdążył rozlać się po planszach, i jeszcze trzymała mokry karton w obu dłoniach, kiedy Marek powiedział głośno:
— No właśnie. Z...92Teraz prosili ja o wjazdLena odsunęła Martę dłonią od słupka z łańcuchem i powiedziała do ochroniarza, nie do niej: „Tylko osoby z aktywnej listy przy pasie odbioru. Marta jest dziś wsparciem technicznym,...93Teraz stoimy po tej samej stronieMarta rzuciła się na pulpit awaryjny, zanim czerwona linia na monitorze zdążyła wejść w alarm ciągły, i przytrzymała ręką rozluźnioną wtyczkę zasilania szafy sterującej. Iskra sykn...94Terminal znalazl moje receMarta docisnęła kubek z herbatą do dłoni Basi, zanim ten zdążył całkiem wystygnąć i zostawić jasny okrąg na blaszanym stole przy szatni, a za jej plecami Kinga zdjęła z haczyka jej...95To dystans zrobił tę scenęIza Mirska przesunęła krzesło z końca stołu pod ścianę i położyła na nim swoją teczkę. „Anita, ty dziś notujesz z boku. Ksiądz przyjdzie z darczyńcą, musi być porządek.”96To ja weszłam przed nią– Marta, nie stój nad nami jak słup, tylko poczekaj z boku – powiedziała Patrycja i przesunęła torebkę na wolny fragment plastikowej ławki tak, żeby nie zrobić miejsca, tylko zazna...97To ona podniosla karteRafał Mierzejewski zastąpił Lenie drogę na półpiętrze i wsunął dłoń na poręcz tak, jakby zamykał szlaban. Na dole, przy drzwiach sali zebrań, wisiały mokre od śniegu płaszcze, z gó...98To ona spadla nizejDrzwi obrotowe hotelu otworzyły się przed Anitą, nie przed Mają, choć to Maja wysiadła z auta pierwsza. Portier już wyciągał rękę po futrzany kołnierz Anity, koordynator sali kłani...99To ona stanie z przodu– Pani nie tędy. Obsługa bokiem, przy szatni – rzucił ochroniarz, zatrzymując Martę przed złotą taśmą przy wejściu do hotelu Bristol, jakby odsuwał dostawczynię kwiatów, a nie kobi...100To ona wzięła mikrofon– Pani tu nie wchodzi. Nazwiska nie ma na liście – powiedziała dziewczyna z recepcji i położyła palec na tablecie tak, żeby wszyscy na ławce widzieli pusty wiersz pod literą W.101To ona wziela pierwszy rzad– Pani nie jedzie tym kursem, proszę się odsunąć.102To polpietro odbilo na nim– Pani nie przejdzie. Deren wysunął przed Martę teczkę z listą wejść jak szlaban i ustawił się szerzej na półpiętrze, tam gdzie schody z parteru wciskały ludzi w wąski zakręt. Jej...103To puste miejsce bylo mojeLena złapała Kubę za rękaw, zanim runął twarzą na posadzkę przy chłodni z nabiałem, a skrzynka jogurtów z trzaskiem rozprysła się o gumową matę. Klienci odskoczyli, ktoś zaklął, zi...104To stanowisko go pogrzebalo– Pani Wysocka, jeszcze chwila. Niech pani usiądzie z boku.105To stanowisko wróciło do mnieWózek uderzył o rant rampy, zgrzytnął metalem i stanął w poprzek pasa, a Kierownik Wrona bez patrzenia na Martę rzucił: „Ty od dziś nie siadasz na przyjęciu. Idziesz na ręczny rozł...106To, co zostało, zatrzymało nas dwojeLena zdążyła już odsunąć od piecyka garnek z rosołem i podłożyć ciotce Irenie pod łokieć poduszkę z kanapy, kiedy Marek wszedł do kuchni i jednym spojrzeniem zrobił z tego przedsta...107Wrocil bez prawa wejsciaKasia otworzyła drzwi łokciem, bo w jednej ręce trzymała blachę z sernikiem, a drugą odsunęła Alicję z progu, jakby przeszkadzała we własnym wejściu. Z klatki schodowej wpadł zapac...108Wrocila mi bezpieczna drogaLena złapała ścierkę, zanim mleczna kawa spłynęła z blatu na listę zakupów, i jedną ręką przytrzymała garnek z owsianką, który Marta już odsunęła od krawędzi jak coś, co przestało...109Wrocila moja bezpieczna drogaMarta wsunęła pudło z zimnymi kanapkami pod stół i dopisała brakujące nazwisko na liście dyżurów, zanim Irena wyrwała jej kartkę z ręki.110Wróciła prawdziwa właścicielka zmianyNina wsunęła dłoń pod zacinającą się drukarkę numerków, wyjęła z niej zmięty pasek papieru i rzuciła przez ladę: „Pani z reklamacją lodówki przede mną, pan po zwrocie za chwilę, pr...111Wszyscy postawili przeciw niejCzytnik przy bramce zapiszczał na czerwono, a ochroniarz uniósł dłoń przed Alicją tak, jakby próbowała wejść na cudzą imprezę.112Wszyscy stawiali na jej upadek– Proszę zejść z linii. Teraz witamy rodzinę, nie obsługę.113Wykopal mi dol i sam wpadl— Marta, na bok. Nie dotykaj tego.114Zabrała mi miejsce przy stoleAlicja trzepnęła drzwiami taksówki i od razu podała kluczyki parkingowemu, jakby to ona opłacała pół hotelu. „Te pudła weźmie Marta,” rzuciła przez ramię, już podając policzek do p...115Zal przyszedl bez dostepuKasia wcisnęła dłoń między drzwi kawiarni a framugę i zawołała od progu:
— Aneta, poczekaj. To chyba twoje.116Źle wybrali, kogo poniżyćMarta wyciągnęła rękę w poprzek wąskiego spocznika i zatrzymała Lenę za łokieć tak twardo, że kieliszki na tacy kelnera zadźwięczały.
– Nie tędy. Obsługa idzie bokiem.117Złoty specjalista pękł przy USGBorys wyrwał Mai sondę z dłoni i rzucił przez ramię: „Ty stój przy konsoli i nie dotykaj presetów, dobrze?” Żel kapnął na krawędź wózka, obok jej zamkniętego pojemnika z obiadem, k...